SPRAWA TW "BOLKA" CZYLI PRAWIE WATERGATE

" KS - "Panie prezydencie, dlaczego pan w historykach, dziennikarzach czy kimkolwiek upatruje...(...) Dlaczego pan nie wytoczy procesu tym SB-kom, którzy fałszowali dokumenty i robili rozmaite rzeczy ?(...)"
LW - "Mnie zwycięstwo wystarczy."
Fragment wywiadu Krzysztofa Skowrońskiego z Lechem Wałęsą Polskie Radio PR 3 27.06 br. "

Gdyby taka sprawa wydarzyła się w USA mielibyśmy parlamentarną komisję śledczą oraz festiwal analiz medialnych. W latynoskim państewku III RP mamy licznych "niezależnych" dziennikarzy zaangażowanych w udowadnianie politycznego charakteru książki i niezdolnych do elementarnej analizy wiarygodności i losów dokumentacji TW "Bolek". Najbardziej poszukiwana książka (dostałem jeden z pierwszych egzemplarzy w Katowicach) już stała się wydarzeniem historycznym.

Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk to młodzi historycy (37 i 38 lat) znani z licznych prac i publikacji dotyczących historii najnowszej - zwłaszcza ruchu komunistycznego. Obydwaj są doktorami historii ze sporym dorobkiem. Cenckiewicz był stypendystą trzech fundacji zagranicznych. W 2005 r. został laureatem Nagrody im. Józefa Mackiewicza za książkę "Oczami bezpieki: szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL". Jest konsultantem historycznym "Wprost". Uczestniczył w pracach komisji weryfikacyjnej WSI, pod koniec jako jej przewodniczący. Gontarczyk w latach 1998-2005 pracował w Biurze Rzecznika Interesu Publicznego. Aktualnie wicedyrektor Biura Lustracyjnego IPN. Jest współautorem publikacji "Tajne oblicze GL-AL., PPR. Dokumenty" oraz autorem "Tajny współpracownik "Święty" (o Marianie Jurczyku) i "Kłopoty z historią".

Sprawa TW "Bolek" czyli jak sądzą autorzy książki Lecha Wałęsy jest dobrze znana wszystkim zainteresowanym polityką od wydania "Lewego czerwcowego" w 1993 r. Autorzy ze skrupulatnością historyków opisali teczkę "Bolka" (w tym braki w dokumentacji powstałe po dwóch pobytach dokumentów u prezydenta Wałęsy) oraz kolejne etapy badania kwestii lustracji pierwszego lidera "Solidarności". Tłem dla sprawy Wałęsy była prezentacja losów sprawy lustracji w Polsce.

Najbardziej frapujące fragmenty książki to analiza niszczenia dokumentacji TW "Bolka" oraz prowadzona wokół niej gra polityczna. Autorzy potwierdzają, że kilkakrotnie akta trafiały do Belwederu i wróciły w stanie niekompletnym. Jeżeli coś może zdumiewać to bezczynność w tej sprawie organów ścigania odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa. Niszczenie akt a głównie donosów TW "Bolek" odbywało się także w delegaturach Urzędu Ochrony Państwa w Warszawie i w Gdańsku. Symptomatyczne, że na funkcji szefa delegatury UOP w Gdańsku współpracującego z opozycją przed 1989 r. Adama Hodysza na byłego SB-ka i lektora Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Nowy szef delegatury przed 1989 r. zajmował się śledzeniem Lecha Wałęsy. Dzisiaj byli SB-cy prowadzą także Instytut Lecha Wałęsy.

Wydanie książki na temat Lecha Wałęsy usiłował zablokować Donald Tusk już jako premier. Trwa histeryczna kampania "Gazety Wyborczej", TVN i innych mediów lewicowo-liberalnych kwestionujących fakty i dokumenty. Na razie pod presją odebrania funduszy doprowadzono do odejścia z IPN Sławomira Cenckiewicza. Były prezydent Wałęsa chce wrócić do sprawdzonych metod podwładnych generała Kiszczaka - spalić akta.

Piotr Pietrasz

Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii", Wydawca Instytut Pamięci narodowej, Warszawa 2008

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz