PIESKIE ŻYCIE SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA

"Umysł czekisty zracjonalizował erekcję, która wypełniała mu dżinsy"

Szczepan Twardoch "Przemienienie"Polska literatura popularna podobno przeżywa niemoc twórczą i nie jest w stanie zmierzyć się z wyzwaniami najnowszej historii. Tymczasem cichaczem powstała powieść prezentująca alternatywną wersję losów SB-eków niż te biedactwa prześladowane w "Psach" przez kryminalistów i byłych milicjantów. Zarazem jest wciągająca fabuła i nieprzewidywalne zakończenie. Możliwe, że dzisiaj jedyną szansą na odwojowanie świadomości jest technika "na "Tygrysa" - poprzez literaturę popularną.

Do dzisiaj patronem głównej nagrody literackiej w dziedzinie polskiej fantastyki naukowej jest Janusz Zajdel, w latach 80-tych twórca kultowych opowiadań political-fiction. Ostatnimi laty gatunek był nieco zaniedbany, ale zawsze obecny co pokusiło krytyków z "Gazety Wyborczej" do tępienia fantastyki za przesadną prawicowość i patriotyzm. Mamy tutaj pierwszą książkę tego typu z dziedziny kryminału.

Szczepan Twardoch to młody (29 lat) pisarz, z wykształcenia socjolog. Publikował m.in. w "Życiu", "Frondzie", "Arcanach", "Gazecie Polskiej". Był redaktorem działu literackiego miesięcznika "Christianitas" (redaktorem naczelnym pisma jest były asystent marszałka Marka Jurka Paweł Milcarek). Stały współpracownik pism "Broń i amunicja" oraz "44". Znany przede wszystkim w środowisku fantastyki naukowej. Napisał już kilka powieści i otrzymał kilka nagród literackich.

"Przemienienie" to klasyczna książka sensacyjna w stylu Forsytha. O specyfice publikacji Twardocha stanowi miejsce i czas akcji. Wspólnie z pracownikiem Departamentu IV Służby Bezpieczeństwa uczestniczymy w niezwykłej intrydze lokującej dzieło na obszarze political fiction. Inspiracją autora była książka ks.Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego o represjonowaniu polskich księży przez służby komunistyczne oraz sprawa arcybiskupa Wielgusa. Szczepan Twardoch starał się uchwycić specyficzny język służb, obecny w policji także do dzisiaj (studiował m.in. dyskusyjne fora internetowe policjantów). Moje osobiste wrażenie to fascynacja autora Józefem Mackiewiczem a w szczególności dziełem "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy". Intryga tworzy teorię spiskowa godną Adama Michnika chociaż podsumowanie pozostawia sporo niejasności - zwłaszcza nadal nie wiemy dlaczego pistolet w pierwszej scenie wystrzelił.

Akcja rozgrywa się w Katowicach, Gliwicach i rodzinnych Pilchowicach autora. Mamy próbę uchwycenia klimatu Katowic lat 80-tych, chociaż do "Złego" Leopolda Tyrmanda sporo jeszcze brakuje Niemniej turysta parę ciekawych elementów w mieście mógłby zwiedzić. Na przykład Załęże z wyjątkiem IMAX-u stosunkowo niewiele się zmieniło. Może należy żałować, że autor nie miał przymusu i obowiązku pisania co tydzień kolejnego odcinka do gazety niczym autor "Złego".

Autor w zasadzie uniknął języka powieści milicyjnej z lat 70-tych wykpiwanej przez Stanisława Barańczaka w felietonach. Perełkę na miarę powiastek emerytowanych wojskowych i ubeków stanowi jedynie zdanie zacytowane na wstępie. Może należało więcej postudiować języka twórców tak - wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych.

Książka do łyknięcia jak krepel w Tłusty Czwartek.

Piotr Pietrasz

Szczepan Twardoch "Przemienienie", Wydawnictwo Dębogóra, Wydanie I, Dębogóra 2008

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz