IMPERIUM AGORY OCZAMI BARBARZYŃCY

"Uczciwy publicysta nie może nie czuć się w obowiązku stanąć do walki z Adamem Michnikiem, który jest głównym konstruktorem III RP."

Rafał Ziemkiewicz w "Michnikowszczyźnie"

MichnikowszczyznaRafał Ziemkiewicz przełamał się i napisał najpoważniejszą książkę o polityce od kilku lat. Atutem dzieła nie jest odkrywczość ale zebranie w kompendium wiedzy o narodzinach imperium Michnika jak i praktykach obecnych. Książka ma stanowić dowód w procesie Rafała Ziemkiewicza przeciwko redaktorowi naczelnemu"Gazety Wyborczej".

Rafał Ziemkiewicz powrócił do ostrej publicystyki politycznej z czasów felietonu pt. "Zero zdziwień" na ostatniej stronie "Najwyższego Czasu" w 1990 r. "Michnikowszczyzna" została napisana po zakończeniu kilkuletniej współpracy z należącym do Agory Radiem TOK FM, gdzie RAZ wygłaszał felietony polityczne. Nie dziwi napisanie takiej książki przez autora deklarującego niegdyś w swoim życiorysie z dumą "nigdy nie wydrukował ani słowa w "Gazecie Wyborczej". Pewnie jeszcze kilka lat temu "Michnikowszczyzna" wydana przez "niszowe" wydawnictwo prawicowe zostałaby zamilczana. Dzisiaj jednak trudno przejść obojętnie wokół publikacji czołowego felietonisty "Newsweeka", autora głównego programu kulturalnego w TVP i jednego z czołowych felietonistów.

Prowadzący telewizyjnego "Ringu" zmierzył się z ambitnym zadaniem całościowej analizy fenomenu "Gazety Wyborczej" i jej wyznawców. RAZ jest godnym kontynuatorem antysalonowej publicystyki Piotra Wierzbickiego ("Traktat o gnidach") czy Waldemara Łysiaka ("Salon. Rzeczpospolita kłamców") a w wersji satyrycznej Janusz Szpotański. Jednak przewaga RAZ nad Wierzbickim to większa łatwość pisania a nad Łysiakiem odrzucenie sporów ideologicznych. Dla sympatyka prawicy czytającego od lat "Gazetę Polską", "Najwyższy Czas", "Nasz Dziennik" czy "Nowe Państwo" książka RAZ-a nie stanowi sensacji. Pamiętamy lata walki GW o "historyczny kompromis", obronę majątku PZPR czy kolejne "zakończenia wojny polsko-polskiej" ogłaszane przez Michnika w naszym imieniu choć bez pytania. "Michnikowszczyzna" przypomina milczenie w sprawie świeżych zbrodni komunistycznych w latach 70-tych i 80-tych, zamianę władzy na własność, działania Agory przeciwko Herbertowi, Herlingowi-Grudzińskiemu czy Giedroyciowi. Ziemkiewicz podjął najtrudniejsze zadanie czyli analizę technik działań Agory - nieweryfikowalne aksjomaty, brak uczciwej polemiki, zwyczajne kłamstwa (z określaniem rządu Mazowieckiego jako dekomunizacyjnego na czele) czy wariantu z autorytetem Słowackiego jak z Gombrowicza.

Ziemkiewicz sprowadził działania obozu Agory do konfliktu Familii i Konfederacji u schyłku I Rzeczypospolitej. W ogóle analogii historycznych do okresu rozbiorów i walki o niepodległość jest więcej. Z niezrozumiałych powodów RAZ usiłuje przy okazji podbudowywać zmurszały wizerunek Balcerowicza jako twórcy polskiego kapitalizmu (chociaż w innym miejscu przyznaje, że odpowiedniejszą nazwą dla ustroju gospodarczego III RP byłby raczej NEP czyli kapitalizm państwowo-mafijny) chociaż są poważne wątpliwości czy w ogóle Balcerowicz był autorem planu. Są smaczki jak informacja co gen.Kiszczak zrobił z książką Kuronia jaką otrzymał w prezencie od kolegi ministra (z autografem sławnego opozycjonisty i osobistą dedykacją). Nie rozumiem dlaczego Ziemkiewicz uznał w książce za stosowne dać wyraz swojej niechęci do Kaczyńskich - czy to także miał być sygnał dla kogoś.

Według RAZ michnikowszczyzna w dobie konkurencji "Dziennika", "Newsweeka" oraz odcięcia jej od najważniejszych mediów elektronicznych i publicznych nie stanowi już zagrożenia jak niegdyś. Jednak zwrot Platformy Obywatelskiej w lewo oraz ciągle niezagrożona druga pozycja "GW" i nadal silne wpływy w sieci stacji radiowych wynik walki nie jest jeszcze przesądzony. Próby reanimacji klasowego podziału i kreowania pojęcia "wykształciuchów" oraz korzystanie z praktycznie własnej telewizji nadal stwarzają zagrożenie dla debaty publicznej. Może pluralizm mediów będzie obroniony.

Mimo dokładnej analizy przedmiotu najoczywistsze stwierdzenie brzmi, że Michnik po prostu bredzi. Bredzenie michnikowanie mające zamulać szare komórki jest roznoszone nadal po wielu redakcjach jednak coraz mniej jest słuchających. Bo tylko prawda jest ciekawa - nie bełkot, nawet płynący z ust "autorytetu moralnego".

Piotr Pietrasz

Rafał Ziemkiewicz "Michnikowszczyzna", WydanieI, Wydawnictwo Red Horse 2006, dostępne w księgarniach internetowych

"ZaPiS Śląski" nr 12-13 (57-58), październik-listopad 2006

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz