HISTORIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
KOMUNIŚCI ZA NIEMIECKIM ŚLĄSKIEM

"Gazeta Wyborcza" przypomniała, że 7.11.1920 trzy lewackie grupki zjednoczyły się w Komunistyczną Partię Górnego Śląska. Podano błędną datę zjednoczenia i nie analizowano kwestii znaczenia komunizmu na Śląsku. Z okazji bolszewickiego puczu przypominam antypolską działalność komunistów śląskich w okresie powstań plebiscytu.

Organizacja komunistów niemieckich powstała formalnie w grudniu 1918, gdy od Niezależnej Socjalistycznej Partii Niemiec (niemiecki skrót USPD) oderwało się lewe skrzydło (tzw. "Związek Spartakusa") i utworzyło Komunistyczną Partię Niemiec (skrót niemiecki KPD). Przywódcami KPD byli Karol Liebknecht i Róża Luksemburg (wychowana w Polsce Żydówka i najbardziej zajadła przeciwniczka niepodległości Polski). W styczniu 1919 na bazie Niemców powstał górnośląski oddział KPD kierowany przez Antoniego Jadascha. KPD wzywa do bojkotu wyborów parlamentarnych w Niemczech i przejęcia pełni władzy przez rady delegatów robotniczych i żołnierskich. W kwietniu 1919 AJadasch jako jedyny komunista bierze udział w ogólnoniemieckim zjeździe rad (rady zdominowała SPD i USPD, nie podjęty haseł bolszewickich).

Radykalne nastroje wśród robotników śląskich narastały pod wpływem porażki Niemiec w pierwszej wojnie światowej oraz sukcesu rewolucji komunistycznej w Rosji. W marcu 1919 KPD i inne partie lewicowe próbowały organizować strajki pod hasłami socjalnymi oraz władzy rad robotniczych przeciwko demokratycznemu rządowi SPD. We wspólnej odezwie "Do górnośląskich robotników" przywódcy górnośląskich oddziałów Polskiej Partii socjalistycznej i Narodowego Stronnictwa Robotników (liderem NSR

był Józef Rymer, pierwszy śląski wojewoda) oraz Naczelnej Rady Ludowej w Cieszynie zarzucili komunistom próby organizacji republiki sowieckiej oraz skrytykowali postulaty strajkowe KPD: "są to cele, które nas dziś jut nic nie obchodzą - cele niemieckie". Polscy robotnicy pozostający pod wpływem chadeckiego Zjednoczenia Zawodowego Polskiego oraz PPS wiązali realizację postulatów bytowych z powrotem do niepodległej Polski. "Komunizm jest płodem wojny, nędzy i rozpaczy robotniczej i gdy te przyczyny usuniemy zniknie i komunizm" powiedział przywódca górnośląskiej PPS Józef Biniszkiewicz.

Pierwszy zjazd górnośląskiego oddziału KPD 18.5.1919 odbywał się w językach polskim i niemieckim. Uczestniczyło 96 delegatów, podano oficjalną liczbę członków 4 tysiące. Komuniści zaczęli organizować związki lokatorów wzywając do niepłacenia czynszu właścicielom kamienic. Zostali zaskoczeni wybuchem pierwszego powstania. Powstańcy upatrywali naturalnych przywódców w liderach polskiego ruchu narodowego i mimo radykalnych nastrojów społecznych komuniści tracili poparcie - liczne koła rozwiązały się w proteście z powodu braku poparcia powstania (np. koło w Nikiszowcu koło Katowic 15.10.1920). Inni komuniści wybierali jednoznacznie orientację proniemiecką - np. lider koła w Zaborzu koło Zabrza zadenuncjował organizację i złożył wniosek o przyjęcie do niemieckiej policji kryminalnej. Czarę goryczy dopełniły publiczne zarzuty o sprzeniewierzenie funduszy partyjnych przez władze górnośląskiej KPD. W listopadzie 1919 w wyborach samorządowych (wygranych przez Polaków) KPD zdobyła tylko 3 mandaty w regionie,

KPD była przeciwna plebiscytowi. W specjalnej broszurze na ten temat z lipca 1919 czytamy: "Imperialistyczna ententa buduje nowe państwo polskie. Chodzi o to, by odgraniczyć siedlisko rewolucji od Europy, chodzi o to, by odizolować Niemcy ogarnięte procesem rewolucyjnym od rewolucyjnej Rosji. Nić nie nadaje się lepiej do tego celu, jak stworzenie silnej Polska, która rządzona przez obszarników, kapitalistów i fabrykantów byłaby cakowicie zależna od angielskich i francuskich kapitalistów". Zamiast w demokratyczną decyzję mieszkańców Górnego Śląska KPD liczyła na rewolucję.

Podczas trwającej ofensywy Sowietów na Warszawę KPD usiłowała organizować wiece robotników dla zablokowania transportów węgla do Polski. "Plebiscytowy obszar śląski jest terenem, który ententa zużytkowuje na powstrzymanie pomocy proletariatu Środkowej Europy dla sowieckiej Rosji, a równocześnie posługuje się nim jako hamulcem opóźnienia rewolucji środkowoeuropejskiej" czytamy w "Czerwonym Sztandarze" z lutego 1921. Drugie powstanie również zaskoczyło górnośląską KPD, praktycznie nie mającą wpływu na polskich robotników (nie można było znaleźć polskich korektorów do "Czerwonego Sztandaru"). Szansą na zmianę tej sytuacji była secesja lewackiego skrzydła PPS we wrześniu 1920 r. 68 byłych członków PPS powołało Komunistyczną Partię Górnego Śląska (KPGŚ1) pod przywództwem Stanisława Barczyńskiego. Jedyną poważną różnicą pomiędzy KPGŚl a KPD było formalne uznawanie prawa robotników Polski do samostanowienia - choć jak zaznaczano celem jest utworzenie sowieckiej republiki Polski i sowieckich Niemiec. Kluczową rolę w KPGŚl odgrywał Ludwik Szabatowski, delegowany przez Komunistyczną Partię Robotniczą Polski (KPRP, późniejsza KPP), równie prosowiecką jak KPD.

Po rozmowach już 12.12.1920 w nową Komunistyczną Partię Górnego Śląska (KPGŚ) zjednoczyły się KPGŚ1 Barczyńskiego, górnośląska KPD i górnośląski oddział USPD. Zjednoczona KPGŚ miała liczyć 6 tysięcy członków, na zjeździe było obecnych 96 delegatów z 76 komórek partyjnych. Gość z władz KPD Eberlein wygłosił zasadnicze przemówienie: "Polska przez kapitał ententy sztucznie podtrzymywana przy życiu celem walki z bolszewizmem przy całkowitym zużywaniu swych finansów przez awanturniczą gospodarką wojowniczej burżuazji, o własnych siłach istnieć nie może". Przedstawiciel starej KPGŚ Szabatowski: "Zadaniem KPGŚ jest powołanie mas Górnego Śląska do walki przeciw przyszłej wojnie i zatrzymanie transportów wojennych do Polski". Gość z KPRP Rwal-Gustaw Reicher: "Komuniści w burżuazyjnym oszukaństwie jakim jest plebiscyt udziału brać nie mogą, jako że dla nich kwestia czy panuje nad nimi kapitał niemiecki czy polski jest obojętna ". Delegaci wybrali bojkot, jedynie Barczyński postulował pozostawienie tej decyzji członkom partii (za to prawdopodobnie niedopuszczono go do Komitetu Centralnego).

KPGŚ wybrała niezależność organizacyjną od KPD, ale podlegała naciskom o zwiększenie dyspozycyjności wobec Kominternu. Już w dniach 30.1.1921 i 13.2.1921 na drugim zjeździe KPGŚ doszło do konfliktu i część działaczy odmówiła wejścia w skład Komitetu Centralnego. "Drugi zjazd partyjny KPGŚ postanawia: pod nazwą Komunistycznej Partii Górnego Śląska pozostają górnośląscy komuniści, centralistycznie związani z niemiecką partią komunistyczną" - czytamy w zasadniczej uchwale. Jeden z członków Komitetu Centralnego wystąpił z KPGŚ i przeszedł do SPD, inny uciekł za granicę.

PO plebiscycie KPGŚ narzekało! "robotnicy nie posłuchali komunistów. (...) Ludność Górnego Śląska jest nacjonalistyczna tylko z głupoty". W odezwie "Zadania rewolucyjnych robotników po plebiscycie" z 24.03.1921 r. KPGŚ stawia na cele socjalne: "Najważniejszą rzeczą w dzisiejszej sytuacji, zapoczątkowaniem rewolucyjnego ruchu jest zebranie radców załogowych, reprezentujących masy pracujące w fabrykach na kongres rad (...) by podjąć wstrzymaną przez oszukaństwo plebiscytowe walką ekonomiczną wbrew całej biurokracji związkowej, a przede wszystkim przeciw wszelkiej współpracy z przedsiębiorcami".

20.4.1921 r w kopalni "Gliwice" robotnicy zastrąjkowali w obronie kilku zwolnionych z pracy przez niemieckiego dyrektora działaczy polskiego ruchu narodowego. Gdy strajki zaczęły przeradzać się w III

Powstanie Śląskie dnia 3.5.1921 komuniści w Gliwicach na zebraniu niemieckich związków zawodowych wnioskowali o potępienie powstania. Ponieważ komuniści usiłowali organizować zlikwidowane rok wcześniej rady robotnicze i inne twory sowieckie, powstańcy aresztowali sowieciarzy, były również wypadki rozstrzeliwań - surowe prawa wojenne ustanowił Korfanty. Źródła komunistyczne mówią o kilkudziesięciu aresztowanych i 3 rozstrzelanych. 5.5.1921 powstańczy oddział rozpędził zebranie komunistów w Zaborzu. Powstańcze władze zakazały kolportażu pism komunistycznych jako proniemieckich. 12.5.1921 KC KPGŚ wydał odezwę "Przeciw katom i zdrajcom" potępiając kierownictwo powstania i przywódców polskich związków zawodowych za poparcie Korfantego i wzywając powstańców do jego obalenia.

20.10.1921 Rada Ambasadorów zatwierdziła podział Górnego Śląska i istnienie KPGŚ jako odrębnej partii traciło sens. Zresztą trzeci zjazd KPGŚ 13-14.8.1921 nie przyniósł niczego poza powstaniem w maleńkiej partii trzech grup opozycyjnych, które miał utemperować sąd partyjny. W styczniu 1922 na ostatniej konferencji KPGŚ podzielono pozostałych członków (podobno 4 tysiące) pomiędzy niemieckojęzyczną KPD i polskojęzyczną KPRP. Pod koniec 1921 kierownictwo KPD wypowiedziało pracę personelowi drukarni gliwickiej a "Czerwony Sztandar" zlikwidowano jako odrębne pismo.

Górnośląscy komuniści od po­czątku do końca prowadzili poli­tykę antypolską - nawet w 1918 gdy KPRP działała-w Polsce le­galnie. Agitacja komunistyczna nie trafiła do uformowanej przez Korfantego patriotycznej ludności polskiej. Najlepszym podsumowa­niem jest stwierdzenie historyka (komunisty), że najlepszym źród­łem informacji były raporty pol­skiej i niemieckiej policji oraz wywiadu powstańczego.

Piotr Pietrasz

"Chadecja Śląska" nr 5-6(506), listopad-grudzień 2000, biuletyn Zarządu Wojewódzkiego Porozumienia Polskich Chrześcijańskich Demokratów Województwa Śląskiego

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz