ODKWASZONA BIOGRAFIA

Agata Chróścicka "Kwaśniewski jestem"W Polsce biografie polityków są zwykle pisane wyłącznie dla reklamy i sponsorowane przez bohaterów. Druga biografią zawierającą ciemne strony życiorysu głównej postaci było "Kwaśniewski jestem" Agaty Chróścickiej wydane w 1995 r. Ponieważ nie była to laurka a prezydent walczy o druga kadencję, jest co poczytać.

Stosunek autorki do jej bohatera oddają tytuły rozdziałów: "Dyplom z upartyjnienia", "Figowy listek partii", "Na odcinku prasy" czy "kandydat wysokiego ryzyka". Cel Chróścickiej był ambitniejszy niż stworzenie paszkwilu na przeciwnika politycznego. W klimaty prasy brukowej wpada lekko wyłącznie rozdział "jako maż i nie mąż". Autorka nie znalazła polskie odpowiednika panny Lewinsky, ale co będzie w tej kampanii..

"Kwaśniewski jestem" powstał w oparciu o masę rozmów i nagromadzonych materiałów, było dziennikarstwo śledcze owocujące wykryciem kilku sensacji. To z książki Chróścickiej Polacy dowiedzieli się, że lider sld nie miał czasu na napisanie i obronę pracy magisterskiej. "Seminarium magisterskie trwało dwa lata, skończyło się a pan Olek się nie wyrobił (...) Kwaśniewski był działaczem i nie miał czasu pisać pracy"- powiedział autorce prof. Antoni Makać, promotor przyszłego prezydenta a wówczas zarazem przewodniczący uczelnianej organizacji partyjnej.

Smakowita ciekawostka to epizod opozycyjny w biografii naszego bohatera, czyli udział studenta Kwaśniewskiego w próbie organizacji spotkania otwartego na Uniwersytecie Gdańskim ze Stefanem Kisielewskim przez Stowarzyszenie Przyjaciół ONZ (szefem SPONZ był Janusz Lewandowski, późniejszy minister i lider Kongresu Liberalno-Demokratycznego). Po naciskach organizacji partyjnej zastraszony młody człowiek dokonał zasadniczego wyboru politycznego i wstąpił do Socjalistycznego Związku Studentów Polskich w 1976. Kolejne szczeble kariery (1977 - lider uczelnianego SZSP, 1978 - szef Wydziału Kultury Zarządu Głównego SZSP) były tego wyboru konsekwencją..

Kariera dziennikarska Kwaśniewskiego to funkcja redaktora naczelnego tygodnika studenckiego "Itd" (zatrudniał tam min. Elżbietę Isakiewicz obecnie z "Gazety Polskiej" i Piotra Gadzinowsklego, obecnie tygodnik "NIE") i "Sztandaru Młodych". Genialnym pomysłem Kwaśniewskiego było założenie "Bajtka" czyli pierwszego polskiego pisma komputerowego jako dodatku do "Sztandaru" (przypominam, że nie było wtedy wolnego rynku). Wreszcie poznajemy początek wielkiej kariery politycznej czyli minister ds. młodzieży w 1985 roku. O przeznaczeniu Kwaśniewskiego do odegrania znaczącej funkcji w PZPR było powierzenie mu jesienią 1988 funkcji przewodniczącego Komitetu Społeczno-Politycznego Rady Ministrów w rządzie Rakowskiego i udział w Prezydium rządu (w rządzie Buzka funkcję szefa KSP pełni wicepremier Longin Komołowski). Autorka przypomina również

plotki o powierzeniu naszemu bohaterowi funkcji premiera jesienią 1988 i latem 1989.

Chróścicka podejmuje próbę rozgryzienia fenomenu kariery Kwaśniewskiego i strategii definiowanej przez Gadzinowskiego jako "kwaśniewszczyzna". Koncepcja życiowa li­dera SLD polega na totalnym braku poglądów, unikaniu kon­fliktów i dążenia do zawierania porozumień ze wszystkimi niezależnie od podziałów, zastępowanie relacji politycznych osobistymi. Kwaśniewski jest idealnym bohaterem eseju Cezarego Michalskiego "Człowiek bez właściwości" i przypomina jakiś produkt z promocji w supermarkecie (a raczej tylko z reklamy telewizyjnej). Do prawdziwego męża stanu brakuje tyle, co psiej sztucznej karmie do prawdziwego mięsa. Można nie umrzeć z głodu, ale co to za życie.

Piotr Pietrasz

Agata Chróścicka "Kwaśniewski jestem", Wydawnictwo Amar, Kraków 1995, Wydanie I

Recenzja opublikowana w "Nowym Forum", ogólnopolski biuletyn Forum Młodych Chrześcijańskich Demokratów, nr 6(48), czerwiec 2000

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz