PRZODOWNICY GRAFOMANII SOCJALISTYCZNEJ

"Czy ja bredzę ? Na pewno nie."
Władysław Machejek, poseł na Sejm PRL, redaktor pism kulturalnych

Stanisław Barańczak "Książki najgorsze"Najsłynniejszy polityk komunistyczny Józef Stalin pracował również nad językiem co zaowocowało powstaniem tzw. nowomowy. W epoce "liberalnego" Gierka pewien polski pisarz podjął walkę z "błędami i wypaczeniami" w języku polskim - oczywiście umiarkowanie i w granicach prawa.  

Stanisław Barańczak w latach 1975-1976 pod pseudonimem Feliks Trzymałko i Szczęsny Dzierżankiewicz (aluzja do twórcy Czeka Feliksa Dzierżyńskiego, postaci otoczonej kultem w PRL) opublikował w ogólnopolskim dwutygodniku "Student" cykl pamfletów krytycznoliterackich. Tytuł cyklu "Książki najgorsze" nawiązywał do rubryki Antoniego Słonimskiego w "Wiadomościach Literackich". Przedmiotem obróbki były przede wszystkim książki sensacyjne z gatunku tzw. powieści milicyjnej wydawane przez ministerstwa spraw

wewnętrznych i obrony narodowej, W 1976 pod wpływem odgórnych nacisków "Student" zlikwidował rubrykę ale kolejne recenzje (jeszcze ostrzejsze) ukazały się na łamach nielegalnego "Biuletynu Informacyjnego" Komitetu Obrony Robotników oraz "Zapisu". W PRL wszelka literatura popularna była przesycona pierwiastkiem dydaktycznym służącym przekonaniu obywateli o wyższości komunizmu, W każdej powieści milicjanci są inteligentni, uczciwie i nie biorą łapówek. Przestępcą jest albo obywatel zagraniczny (najlepiej Niemiec z RFN) lub przedstawiciel zgniłej" burżuazji czy szlachty. Pierwsze pamflety to żarty z poziomu polszczyzny masowo czytanych autorów z kręgów sympatyków LWP i MON (celnie sparodiował to środowisko Stanisław Bareja w "Misiu"). W późniejszych tekstach Barańczak rozprawia się z takimi ikonami kultury masowej PRL jak zeszyt komiksów "Relax", kapitanem Milicji Obywatelskiej Żbik, Januszem Przymanowskim (autor "Czterech pancernych i psa" oraz licznych innych powieści), pisarzem i posłem Władysławem Machejkiem czy stalinowskim ministrem kultury Włodzimierzem Sokorskim. Język Machejka to twór szczególny wart przypomnienia: "stosunek np. kierownika zakładu do kobiecych przypadłości 'jego' pracownic jest stwierdzeniem większych braków godzących w ducha socjalizmu w ogóle a w społeczny charakter uchwał VI Zjazdu partii w szczególności".

Kicz w literaturze i publicystyce występuje nadal często chociaż politycy SLD nauczyli się polskiego. Lepiej jednak znać szczególny koszmar polonisty jaki stanowiła PRL-owska nowomowa i przesycona socjalizmem literatura.

Piotr Pietrasz

Stanisław Barańczak "Książki najgorsze", Wydanie II, Wydawnictwo AB, Poznań 1990

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz