JÓZEF MACKIEWICZ - antykomunizm bez zahamowań

Dzieł tego pisarza na próżno szukać w wyka­zach lektur czy listach bestsellerów publikowa­nych w "Gazecie Wyborczej".  Józef Mackiewicz miał być skazany na zapomnienie wspólną decyzją komunistów i lewicowej opozycji. Mimo tego Józef Mackiewicz jest uważany za jednego z naj­wybitniejszych pisarzy XX wieku.

Józef Mackiewicz (1902-1985) był bratem bardziej znanego Stanisława "Cata" Mackiewicza. Przed wojną był jednym z najbardziej znanych autorów reportaży (jego pierwsza większa książka "Bunt rojstów" przyniosła mu nagrodę komunizujących "Wiadomości Literackich" w 1938). Po wkroczeniu Sowietów ucieka na Litwę. Po jej okupacji przez ZSRR w 1940 na krótko aresztowany przez NKWD, później pracował jako drwal. W 1943 r. za zgodą Komendy Wileńskiej AK ucze­stniczył w ekshumacji zwłok polskich oficerów w Katyniu (efektem była pierwsza książka o Katyniu: "Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów").

W 1943 sąd okręgowy AK wydał wyrok śmier­ci na J. Mackiewicza pod zarzutem kolaboracji z Niemcami (chodziło o dwa artykuły opubliko­wane w dzienniku wydawanym legalnie pod oku­pacją). Pół roku później wyrok uchylono, a decy­zję o uchyleniu potwierdził w 1945 Sąd Koleżeń­ski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na emi­gracji. Opuszczając kraj przed wkraczającymi So­wietami Mackiewicz trafił do Włoch. Większość życia spędził w Monachium.

Popularność J. Mackiewicz zawdzięcza swo­im powojennym publikacjom, głównie z lat 60. i 70. Bezkompromisowy antykomunizm i niewia­ra w ewolucję systemu sowieckiego oraz krytyka polityki rządu londyńskiego wobec komunizmu ściągały na pisarza niechęć większości środowisk polonijnych. Na ewolucję komunizmu i rozgryw­kę frakcji wewnątrz PZPR zorientowane były wówczas zarówno "Kultura" Jerzego Giedroycia jak i Radio "Wolna Europa" Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Tymczasem Mackiewicz burzył mity, roz­drapywał rany, nie krzepił serc i ganił zachwyco­nych sobą. polityków emigracji. W "Zwycięstwie prowokacji "skrytykował koncepcję polityczną AK w czasie wojny (wspólne z Sowietami wyzwala­nie Polski mimo zerwania oficjalnych stosunków obu rządów i wiedzy o Katyniu), postawę hierar­chii Kościoła i laikatu (nie wierzył w możliwość istnienia w komunizmie nawet opozycji podziem­nej) oraz nadzieje na "polską drogę do socjalizmu" Gomułki. Bardzo surowo oceniał politykę papie­ży Jana XXIII i Pawia VI za rezygnację z antykomunizmu na rzecz równego dystansu do sowietyzmu i kapitalizmu ("W cieniu krzyża", "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy").

Linia polityczna J. Mackiewicza znalazła wy­raz również w jego powieściach. W "Drodze doni­kąd" opisuje realistycznie beznadzieję i represyj­ność sowieckiego systemu na Kresach w oparciu o własne doświadczenia. Kontynuację "Drogi... " stanowi " Nie trzeba głośno mówić " - akcja powie­ści zaczyna się po ataku Niemców na ZSRR. W "Lewej wolnej" mamy wojnę polsko-sowiecką widzianą oczami jej uczestników z różnych stron barykady. Najbardziej oryginalna powieść "Kon­tra " traktuje o antykomunistycznych oddziałach Ro­sjan i innych zniewolonych narodów imperium wal­czących u boku Niemiec podczas II wojny świato­wej (m.in. Czeczenów, Kozaków, Inguszów). J. Mackiewicz wspomniał również o przekazaniu Sowietom przez Anglików 40 tysięcy Kozaków na pewną śmierć, mimo że byli w brytyjskiej strefie okupacyjnej (rok temu rząd brytyjski przyznał, że była to decyzja niegodna i przeprosił).

Kampanię przeciwko Mackiewiczowi prowa­dziła (i nadal prowadzi) "Gazeta Wyborcza". Adam Michnik pisał o "jaskiniowym, zakamieniałym antykomunizmie Józefa Mackiewicza. który nie po­zwala niczego zrozumieć". Jan Nowak-Jeziorański nazywał Mackiewicza kolaborantem mimo uchylenia wyroku.

Z kolei Mackiewicz mimo skrajnej nieufności i pewnej przesady w ocenach, okazał się bystrym obserwatorem. Już w "Zwycięstwie prowokacji" deklarował niewiarę w antykomunizm katolickich posłów PRL z koła "Znak" (proroczo brzmi cytat z wiernopoddańczego sejmowego przemówienia Ta­deusza Mazowieckiego z 1962 r.). Również trafnie przewidział w 1982 r., że kierownictwo "Solidar­ności" głoszące w 1980 głównie hasła ekonomicz­ne nie dąży do obalenia komunizmu. Prawidłowa była jego ocena Radia "Wolna Europa", po 1989 r. tuby grubokreskowców i Unii Demokratycznej. Skrajny sceptyk okazał się największym realistą.

Piotr Pietrasz

"Gazeta Górnicza" nr 3, marzec 1997, pismo Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność"

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz