Czas Górnośląski

"Łomiarz" dokonywał kolejnych napadów będąc na przepustkach
"... to wstecznictwo, to pójście pod prąd..."

WOJNA PRZESTĘPCOM
POROZUMIENIE CENTRUM O PRZESTĘPCZOŚĆI

Jednym z ubocznych skutków upadku PRL jest wzrost przestępczości. W 1993r. w Polsce zgłoszono dokonanie ponad 800 tys. przestępstw. Statystyki pokazują narastanie skali agresji i brutalizację metod przestępców. Coraz większy procent stanowią przestępstwa gospodarcze i zabójstwa. Społeczeństwo jest zastraszone, także dzięki prasie nagłaśniającej mafie czy "Gumisiów". Przestępczość to poważny problem społeczny.

Ostatnio ten temat podniosło Poro­ zumienie Centrum , proponując kom­pleksowy program walki z przestępczo­ ścią. Na II Kongresie Krajowym PC w maju br. w uchwale "O porządek w państwie i bezpieczeństwo obywateli" przedstawiono diagnozę aktualnej sytu­acji oraz propozycję konkretnych roz­wiązań. Jest to pierwsza propozycja po­lityki wobec przestępczości na prawicy. Prasa w relacjonowaniu propozycji sku­piła się na wątkach sensacyjnych mogą­ cych zaszokować czytelnika - propozycji przywrócenia kary śmierci, posyłaniu do wiezienia 13-Iatków (sprawców szcze­gólnie ciężkich przestępstw - np. za­ bójstw) oraz karania za posiadanie narko­tyków. W prasie lewicowej od "NIE" do "Gazety Wyborczej" ukazały się glosy potępiające pomysły "więzienia dzieci" czy "odejścia od norm europejskich". Jednak nawet zdecydowanie wroga PC "Gazeta Wyborcza" stwierdziła "Dobrze, że ktoś wywołał publiczna debatę na ten temat".

DEMOKRACJA CZY RZĄDY MAFII

Skuteczne przeciwstawienie się przestępczości i patologii społecznej to jedno z najważniejszych zadań władz państwowych. Zwrócono uwagę na problem narastania przestępczości gospodarczej (opanowanie wielu dziedzin życia gospodarczego przez przestępców) oraz przestępczości zorganizo­ wanej. Najbardziej jaskrawy przykład dzia­ łalności polskich gangów to wymuszanie okupu od przedsiębiorców. Wszyscy słysze­ liśmy o strajku restauratorów na warsza­ wskiej starówce. Natomiast, nie wiem, ile osób czytało artykuł w "Trybunie Śląskiej" pt. "Strach nad miastem" opisujący próby prowadzenia podobnej działalności w Ka­ towicach. Liderzy mafii pruszkowskiej czy wołomińskiej z lokalnych rzezimieszków stali się bohaterami mediów.

Policja wykazała całkowitą bezrad­ność" ograniczając "działania antymafij ne" do aresztowania liderów Wołomina i Pruszkowa na 48 godzin.

Według PC przyczyna obecnej sytu­ acji to wynikająca z transformacji ustroju niestabilności aparatu państwowego, w tym także wymiaru sprawiedliwości. Druga to wiara lewicowej części "Soli­ darności" w cudowną moc etosu, prze­ mieniającego recydywistów w prawo­rządnych obywateli.

Liczne amnestie, liberalizacja prawa (obniżenie wysokości kar) oraz liberali zacja trybu wymiaru kary (łatwiejszy do­stęp do przepustek, warunkowe zwolnie­ nia po odbyciu połowy kary, prasa i kolo rowe telewizory w celach) sprawiły, że przestępcy przestali bać się więzienia. Trzecia przyczyna to wzrost bezrobocia. Wobec dużych trudności w znalezieniu pracy (zwłaszcza dla ludzi o niższym wy­ kształceniu), model życia przestępczego stał się bardziej atrakcyjny.

Wpływ PRL na obecną skalę przestępczości trwający w latach 80-tych rozpad struktur komunistycznego państwa wiązał się z demoralizacją aparatu państwowego. Wystarczy przypomnieć afery fi­ nansowe komunistycznych służb specjal­ nych z "Żelazo" na czele. Organy ochro­ ny porządku PRL koncentrowały się na walce z opozycją polityczną, osłabiając aktywność na innych odcinkach. To sprzyjało coraz większej bezkarności śro dowisk kryminalnych. Nierównowaga na rynku i reglamentacja sprzyjały rozwojo­ wi afer oraz powstaniu związków miedzy nomenklaturą komunistyczną a przestę pcami. Proces uwłaszczenia nomenklatu ry umożliwił powstanie nowej struktury społeczno-gospodarczej opartej na dzia­łaniach niezgodnych z prawem. Po 1989 roku struktury przestępcze rozrosły się, uzyskały wpływy polityczne oraz w środ­ kach masowego przekazu.

Istotną przyczyną narastania przestę­pczości jest brak ładu moralnego w spo­ łeczeństwie. Dostrzeganie roli zasad mo­ ralnych jako czynnika kształtującego sto­ sunki społeczne to specyficzna cecha pra­ wicy. Środowiska lewicowe dążą do rela­ tywizmu moralnego, zatarcia podziałów między dobrem a złem. Nie chodzi tu tylko o stosunek do komunizmu, Lewica usiłuje zacierać podział na zbrodniarzy i ofiary, usprawiedliwiając wszystko sto­ sunkami społecznymi. Przestępca podob­ no nie jest zbrodniarzem, ale ofiarą okre­ślonej sytuacji społecznej. W jednym z ostatnich dodatków weekedowych do "Gazety Wyborczej" pani Teresa Bogucka usprawiedliwia niemieckich terrory­stów z Frakcji Czerwonej Armii (RAF), twierdząc, że była to reakcja na powracające objawy faszyzmu w RFN.

Biorąc pod uwagę, że RAF najczęściej mordował polityków partii dalekich od faszyzmu (CDU, SPD) oraz aktyw nie współpraco­ wała z totalitarnym państwem Honeckera (podobieństwo NRD do hitlerowskich Niemiec dostrzegło wielu dziennikarzy odwiedzających ten kraj) teza michnikowej dziennikarki jest conajmniej naiwna.

O potrzebie ładu moralnego w społe­ czeństwie przypomina przede wszystkim Kościół katolicki. Jednak lewicowa prasa dostrzega w oświadczeniach Prymasa czy Episkopatu jedynie próby "klerykalizacji życia społecznego", chęć przyjęcia wła­dzy politycznej czy próby powrotu do cenzury. Wolny rynek oznacza wzrost znaczenia liberalizmu w sferze obyczajo­wej. Podstawowym motywem działania człowieka staje się doraźna korzyść i własny interes. Odziedziczony po PRL brak szacunku dla prawa i pseudo wolno­ściowa filozofia spod znaku "róbta co chceta" dopełniają, reszty. Kościół będący przedmiotem ataków lewicowej prasy i Parlamentu (odłożenie ratyfikacji kon­ kordatu) ma małe szanse na odegranie roli czynnika przywracającego ład moralny.

PRZESTĘPCA CZY POSZKODOWANY

Zdaniem partii J.Kaczyńskiego interes uczciwego obywatela (prawdziwej lub potencjalnej ofiary przestępstwa) musi mieć zawsze pierwszeństwo przed interesem kryminalisty. W imię "wchodzenia do Europy" i fałszywie rozumianego chrześcijańskiego przeba­ czenia w praktyce ta zasada jest często naruszana. Zwolennikami liberalnego traktowania przestępców jest wielu pro­kuratorów oraz kierownictwo Centralne­go Zarządu Zakładów Karnych. Liczni przedstawiciele tych środowisk zdecydo­ wanie skrytykowali te propozycje chadeków. Rzecznik Ministerstwa Sprawiedli­wości Antoni Cubała uznał że "Gene­ ralnie propozycje PC to wstecznictwo, pójście pod prąd tendencjom w cywilizowanych krajach". Niestety, kraje cywilizowane cechuje bardzo duża przestę pczość, ciągle wyższa niż u nas. Wicedyrektor Centralnego Zarządu Zakładów K arnych Krzysztof Kulesza nazwał pos tulaty PC "terroryzmem prawnym". Negatywne stanowisko CZZK nie dziwi - r zetelna realizacja postulatów PC mogłab y powiększyć ilość więźniów. Także pol icja nie popiera postulatu zaostrzenia po­li tyki karnej.

W kontekście ostatnich wydarzeń o pisanych przez prasę postawa przedsta­ wicieli wymiaru sprawiedliwości jest zas kakująca. Znaczne ułatwienia przy wyd awaniu przepustek spowodowały, że p rzestępcy nie muszą już silić się na uciec zkę. Postrach warszawskich kobiet znan y pod pseudonimem "Łomiarz" dokony­wał kolejnych napadów będąc na przepustkach. W 1993r. więźniowie na przepus tkach dokonali 27 zabójstw i szeregu mych przestępstw. Według PC dolegliw ość i długotrwałość kary powinny stworz yć nadzieję na zabezpieczenie społe czeństwa przed ponownym popełnieniem przestępstwa.

Przyjęcie do policji wielu byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz pozostawienie sędziów dyspozycyj­nych wobec PZPR demoralizuje wymiar sprawiedliwości. Skutki zaniechania dekomunizacji służb specjalnych oma­wia raport Wydziału Studiów i Analiz Gabinetu Ministra Spraw Wewnętrznych w rządzie J. Olszewskiego. Raport podaje dwa najbardziej znaczące przykłady. Główny podejrzany w sprawie FOZZ Grzegorz Ż., były urzędnik Ministerstwa Finansów, był tajnym współpracowni­kiem Zarządu II Generalnego Sztabu Wojska Polskiego, podobnie jak kilku je­go współpracowników. Obecnie Grze­gorz Ż. jest prezesem korporacji, która "odkupiła" udziały w "Polonii 1" od Ni colo Grauso. Dający osłonę ART "B" by­ły prezes Narodowego Banku Polskiego Grzegorz W. był tajnym współpracowni­kiem Departamentu I MSW. Według ra­ portu niektóre duże przedsiębiorstwa (np. CENZIN) są opanowane przez byłych oficerów wywiadu wojskowego i SB, kryminalistów i tajnych współpracownik ów. PC postuluje pełne oczyszczenie sy­ tuacji w policji i w organach sprawiedli­ wości. Inaczej, w atmosferze moralnej niejasności, trudno liczyć na skuteczną walkę policji z kryminalizacją życia społecznego.

ŚRODKI KONTROWERSYJNE CZY SKUTECZNE

Prasa ograniczyła dyskusję nad sprawą uchwały do analizy proponowanych środków zaradczych. Pierwszy to przywrócenie kary śmierci. W Polsce w 1989r. wykonywanie kary śmierci zostało zawieszone. Zdaniem J.Kaczyńskiego całkowite zniesienie kary śmierci oznacza, że morderca w przeciw­ ieństwie do ofiary ma gwarancję zachowa­ nia życia. Sama świadomość istnienia groźby w postaci kary śmierci na wielu potencjalnych przestępców będzie działa­ ła odstraszająco. Obecnie skazany za za­ bójstwo w Polsce spędza w więzieniu śre­ dnio 5 lat. Trudno mówić o karze spra wiedliwej, czyli adekwatnej do rangi prze­ stępstwa.

Przeciwnicy kary śmierci powołują się głównie na argumenty prawne. Dodat­ kowy protokół nr 6 Europejskiej Konwe­ ncji o Ochronie Praw Człowieka i Podsta­ wowych Wolności (dotychczas nieraty fikowanej przez Polskę) głosi "nikt nie może być skazany na taką karę, ani nie może nastąpić jej wykonanie". Według prof. Alfreda Siemaszko, dyrektora Insty­ tutu Wymiaru Sprawiedliwości przy Mi nisterstwie Sprawiedliwości, nic ma do­wodów, że zniesienie kary śmierci spo­woduje wzrost liczby zabójstw.

Kara śmierci jest kontrowersyjna także w aspekcie religii i moralności. Na kongresie Porozumienia Centrum uchwa­ła "O porządek ..." została przyjęta 122 głosami za przy 73 przeciw i 23 wstrzy­ mujących się. Przeciwko uchwale głoso­ wali m.in. Czesław Sobierajski, prezes katowickiego PC oraz Leszek Piotrowski, były senator i adwokat w procesach poli­tycznych. C. Sobierajski był przeciwny karze śmierci jako sprzecznej z nauką Kościoła. L. Piotrowski protestował przeciwko uchwale głównie z pozycji adwo­kata. Prezes PC już po podjęciu uchwały zadeklarował, że jej przyjęcie nic oznacza dyscypliny partyjnej w głosowaniu nad wprowadzeniem kary śmierci. Podobnie jak w przypadku ochrony życia dzieci nienarodzonych kwestia kary śmierci to problem moralny i decyzja ma charakter indywidualny.

Mniej kontrowersyjna okazała się propozycja karania za posiadanie narko­tyków. Według prof. Siemaszko lepszym rozwiązaniem jest legalizacja narkotyków "miękkich" oraz liberalizacja podej­ścia do "twardych". Tego typu ekspery­menty przeprowadza się aktualnie w Ho­ landii i Niemczech. W ubiegłym roku w Szwajcarii ponownie zdelegalizowano narkotyki "miękkie", ponieważ legaliza­cja nic spowodowała zmniejszenia ilości narkomanów. Znacznie poważniejsza groźba to możliwość szantażowania czy wymuszania współpracy przez policjan­tów, mogących podrzucić narkotyk do­wolnej osobie. To prawo może mieć cha­rakter profilaktyczny - wielu potencjal­nych narkomanów nie weźmie do ręki narkotyku, jeżeli jego posiadanie będzie karalne.

WYWIAD Z "OJCEM CHRZESTNYM"

25.09 Jarosław Kaczyński oraz młodzież z centroprawicowej Ligi Republikańskiej rozpoczęli pikietą w Pruszkowie ogólnopolską kampanię przeciwko przestępczości zorganizowanej. Wybrano Pruszków jako miasto uznawane za stolicę przestępczości w Polsce. Kilkunastoosobowa pikieta nie przekształciła się w manifestację. Większość wychodzących z kościoła mieszkańców bała się brać ulotki do ręki. Jednak ci, którzy brali, przyzna­ wali, że mafia w Pruszkowie jest. Po opuszczeniu kościoła przez wiernych na placu poza pikietującymi pozostało kilku dobrze zbudowanych i kolorowo ubra­nych mężczyzn. "Nieznani sprawcy" początkowo usiłowali odebrać transparenty pikietującym, zrezygnowali na widok kamer telewizyjnych. Następnie w wypowiedziach dla dziennikarzy "obserwato rzy" stwierdzili, że w Pruszkowie nie ma mafii, to wszystko wymysły dziennika­ rzy . Pytani o lokalnych liderów mafii are­ sztowanych przez policję, twierdzili, że to lokalni dobroczyńcy i uczciwi przedsię­biorcy.

Na Zachodzie członków mafii czy gangów obowiązuje zasada milczenia, czyli nie ujawniania swojej tożsamości (zwłaszcza przed policją). Dotyczy to za­równo zwykłych "żołnierzy" jak i dowo­dzących "ojców chrzestnych". Ci mafio zi, którzy ujawnili swoją tożsamość, mają gwarancję policji na zatajenie ich na­ zwisk. U nas liderzy mafii udzielają wy­wiadów prasowych, "żołnierze" próbują rozpędzić legalną demonstrację. W do­ datku warszawskim "Gazety Wyborczej" podano adres kontaktowy pruszkowskiego gangu "Grand i "Go Go" są jak biura "Pershinga". Każdy, kto ma do niego in­teres, może go tam znaleźć". W kwietniu Jacek Maziarski opisywał w "Ładzie" próby przejęcia kontroli nad giełdą przez mafię. Jak twierdzi "Sztandar Młodych" "mafie mają wśród swych informatorów osoby powiązane z wymiarem sprawied­liwości, policjantów i prokuratorów".

Naczelny "Życia Warszawy" To­ masz Wołek napisał w komentarzu reda­ kcyjnym "mafijne, przestąpcie układy z biegiem czasu wżerają się w tkanką pań­ stwową, rujnując sarnę podstawy prawo­rządności. Mamy wówczas do czynienia z demokratyczną fasadą przesłaniającą chorobliwą strukturę wewnętrzną, pełną korupcji r kryminogennych powiązań. Wtedy rodzi się prawdziwa mafia, kiedy niepostrzeżenie, zamiast marginesu, staje się nieusuwalną, ograniczoną częścią in­ stytucji państwa i życia zbiorowego" . Diagnoza trafna, ale niezbyt odkrywcza. O groźbie postania nieformalnych stru­ ktur władzy typu mafijnego o komunisty­ cznym rodowodzie politycy centroprawi cy mówili conajmniej od 1990r. Tylko wtedy ostrzeżenia lekceważono i baga­ telizowano.

Czy postulaty PC są realne? Piotr Szczypiński, rzecznik prasowy MSW twierdzi, że większość propozycji PC jest zawarta we wniosku nowelizacji ustaw policyjnych przygotowanych przez re­ sort. Projekt pomija jedynie propozycje przywrócenia .kary śmierci oraz karanie więzieniem nieletnich morderców. W Parlamencie dominuje lewica czy li zwo­lennicy liberalizmu wobec przestępców. Czyli szansa podjęcia radykalnych dzia­łań przeciwko przestępczości zorganizo­ wanej pojawi się dopiero za trzy lata. Jeżeli w następnych wyborach centroprawica odniesie sukces.

A póki co, przedsiębiorcy dalej będą podwyższać ceny, aby spłacić haracz dla państwa (podatki) i mafii.

Piotr Pietrasz

Propozycje zmian ustawodawczych oparte na uchwale Kongresu PC:

  • przywrócenie stosowania kary śmierci,
  • wprowadzenie specjalnego trybu sądzenia wobec członków mafii: możliwość częściowego wyłączenia jawności, wyznaczanie adwokatów z listy (dla odsunięcia prawników związanych z mafią), ochrona świadków (instytucja świadka incognito),
  • ograniczenie przedterminowych zwolnień i przepustek,
  • przywrócenie instytucji konfiskaty mienia,
  • ostrzejsze kary za niektóre przestępstwa (bandytyzm, zakłócanie porządku publicznego),
  • obniżenie wieku karalności (kary więzienia od 13 lat, poprawczaki od 10 lat),
  • wprowadzenie karalności za posiadanie i zaostrzenie kar za handel narkotykami,
  • umożliwienie policji stosowania prowokacji oraz instytucji świadka koronnego

PC postuluje połączenie tych zmian ze zwiększeniem nakładów na wymiar sprawiedliwości i policję

"Czas Górnośląski", nr 0/40, rok III, 14.11.1994, dwutygodnik Śląsko-Dąbrowskiego Towarzystwa Gospodarczego

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz