W SPRAWIE REWOLUCJI KULTURALNEJ "GAZETY WYBORCZEJ"

Byłoby bezgraniczną naiwnością sądzić, że Polacy, którzy w imię własnego sposobu istnienia oparli się zaborcom i okupantom zewnętrznym, pozwolą żeby tę ich zbiorową duszę odebrała im teraz czy w przyszłości jakakolwiek propaganda."

Proces transformacji Polski na bazie ideologii lewicowo-liberalnej w standardowy produkt poprawności politycznej znalazł swoich analityków i krytyków. Aspekt kulturowy tej wolny z polską tradycją szczególnie wnikliwie przeanalizował krakowski naukowiec związany z kwartalnikiem "Arcana".

Prof.Andrzej Waśko to jeden z uczestników zasłużonego dla polskiej prawicy obozu skupionego wokół dwumiesięcznika "Arcana" (wcześniej "Arka" do 1989 r.) w Krakowie. Jest historykiem literatury i kulturoznawcą. Jest pracownikiem Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2007 był wiceministrem edukacji narodowej. Był stypendystą Instytutu Literackiego w Paryżu. Stale współpracuje z "Arcanami" i tygodnikiem "Gazeta Polska". W marcu uczestniczył w wykładach Akademii Politycznej PiS w Sosnowcu wygłaszając świetny wykład z dziedziny związków kultury i polityki. Książka zawiera teksty i felietony z lat 2007 i 2008 r. Specjalnością Andrzeja Waśko jest literatura okresu romantyzmu.

Każdy z felietonów i esejów można traktować osobno ale układa się z nich pewien spójny obraz wzajemnych relacji polityki i kultury. Według autora w Polsce podobnie jak w Europie Zachodniej dominują liberalne wzorce kulturowe bliskie ideałom lewicy. Środowisko "Gazety Wyborczej" używa kultury jako narzędzia walki politycznej niczym w czasach Komunistycznej Partii Polski. Przykładem jest teatr radia TOK FM. Lansowana jest ideologia wielokulturowości jako bardziej przystająca do europejskich czy światowych wzorów. Prowadzone jest rozbijanie tradycji narodowej i kulturowej z przeszłości. Związane z tym jest zjawisko imitatorstwa, ślepego naśladownictwa wzorców zagranicznych. Elektorat PO wpisuje się funkcję kontynuatorów "pozytywnej tradycji narodowej" w czasach PRL czyli międzywojennych liberałów, stańczyków w Kraju Priwislanskim czy modernizatorów z okresu rozbiorów. Niezrozumiałe dlaczego modernizacja państwa ma się koncentrowac na zmianach kulturowych a nie infrastrukturalnych. Lansowana przez Adama Michnika hiszpańska droga do demokracji opierała się na totalnej laicyzacji życia. Warto zapytać czy przypadkiem koncentracja rządów III RP na ukulturalnianiu Polaków nie doprowadziła do tego, że nie mamy dzisiaj autostrad. Prof.Waśko stawia zarzut estabilismentowi zdrady "Solidarności" poprzez odwrócenie przymierzy przy okrągłym stole. Obóz opozycji wewnątrzustrojowej zaakceptował język liberalnej lewicy i prowadzi kampanię reedukacji części Polaków wyznających tradycyjne wartości.

Szczególnie ważny jest esej "Polityka jako wojna estetyczna". Ważnym elementem nowoczesnej liberalnej wizji kulturowej jest deheroizacja polityki. Dla inteligencji liberalnej tradycja narodowa jest formą opresji. W czasach PRL walka z "bohaterszczyzną" stanowiła istotny nurt oficjalnej kultury (np. szkoła polska w filmie). Obecnie w "Gazecie Wyborczej" najwyższe oceny dostają filmy typu "Świr" Koterskiego czy Piszczyk w "Zezowatym szczęściu". Sztuka operująca ironią, satyrą, kabaretem ośmieszającym Polaków służy tworzeniu niskiej samooceny. Zdrajca aby uwolnić się od poczucia winy oskarża tego, kogo zdradził. Polakom zaczęto przypisywać najbardziej kompromitujące cechy aby udowodnić zdradę elit. W kampanii wzięli udział liczni młodzi dziennikarze, literaci i artyści, gdyż język i ideologia III RP stanowiły przepustkę do kariery w mediach i kulturze głównego nurtu.

Zamiast zinstytucjonalizować na nowo i pielęgnować polskie tradycje wspólnotowe ludzie liberalnej lewicy po 1989 r. zaczęli zwalczać to co zostało z polskości po katastrofach XX wieku i półwieczu komunizmu. Poligonem tego procesu były nauki społeczne i humanistyczne, formę nadała im sztuka i kultura III RP, zaś utrwaleniu i przedłużeniu służy reforma oświaty. Do systemu opartego na układzie społecznym PRL dokooptowano zachodnie inplanty czyli nowe instytucje czyli nowe instytucje nieistniejące w I ani II RP.

Polska lewicowo-liberalna skupiona po 1989 r. na interesach i dorabianiu posiada własny pomnik. To palma stojąca przed budynkiem giełdy papierów wartościowych w Warszawie. Palma stanowi najlepsze wizualne streszczenie sposobu myślenia tej części Polaków. Niczego nie symbolizuje, nikogo do niczego nie przekonuje. Jest sztuczna ale udaje coś żywego i prawdziwego. Podobnie jak imitatorzy elementów zachodniej kultury udający Polaków a stanowiący jedynie kalkę zagranicznych wzorców. Autor wierzy, że Polacy prędzej czy później wrócą do własnych tradycji.

Piotr Pietrasz

Andrzej Waśko "Demokracja bez korzeni", Wydawca Wydawnictwo "Arcana", Kraków 2009

« Wracaj

Copyright © 2005-2010 Piotr Pietrasz